Badania nad czasem trwania snu

Wyniki przedstawionych powyżej badań nad czasem trwania snu dotyczą wartości przeciętnych. Nie należy zapominać o tym, że czas ten może być różny u tej samej osoby. Z własnego doświadczenia każdy wie doskonale, że sypia różną ilość godzin w ciągu doby. Wpływają na to okoliczności zewnętrzne, czasem sypiamy dłużej, podczas wakacji czy w niedzielę, a czasem krócej, przed egzaminem lub gdy trzeba zaopiekować się chorym. Doniosłą rolę odgrywają także czynniki wewnętrzne. Bardzo istotny jest nastrój wiadomo, że człowiek, któremu wszystko się wiedzie i który jest w dobrym usposobieniu, potrzebuje mniej snu, niż ten, który jest w gorszym nastroju. Każdy z nas czasem jest śpiochem, a czasem cierpi na bezsenność.

Read More

Zaburzenia snu

Byłby to fatalny błąd. Zaburzenia snu, podobnie jak ból są doznaniem subiektywnym, dlatego też nie byłoby słuszne podawać je w wątpliwość na tej podstawie, że nie można dokonać ich pomiaru. Gdy pacjent skarży się, że sypia niedostatecznie i że sen go nie pokrzepia, trzeba mu wierzyć, nawet wtedy, gdy badania skarg tych nie potwierdzają.

Read More

Przesunięcie rytmów biologicznych jako środek leczniczy

Przed paru laty amerykański neurolog Elliot Weitzman, wspólnie z Charlesem Czeislerem i innymi współpracownikami, opisał szczególny przypadek zaburzeń snu. Pewien młody człowiek cierpiał na dolegliwość, która polegała na tym, że nigdy nie mógł zasnąć wcześniej niż o drugiej nad ranem. A ponieważ musiał wstawać do pracy już o siódmej, ciągle był niewyspany. W soboty i niedziele spał za to do południa. Wszystkie próby leczenia, od środków nasennych po psychoterapię, zakończyły się niepowodzeniem. Weitzman i Czeisler wpadli na pomysł, że przyczyną dolegliwości jest zaburzenie rytmów okolodobowych, polegające na wydłużeniu okresu rytmu snu i czuwania.

Read More

O pochodzeniu snu cz. 3

Także u roślin stwierdza się cykliczne zmiany aktywności. Położenie liści fasoli w ciągu trzech dni. Wierzchołki krzywej: liście opadnięte, spadki krzywej: liście rozpostarte. Czame prostokąty nad krzywą oznaczają okresy ciemności. (Według Bunninga, 1973)

Read More

Ranny ptaszek i nocny marek

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, jak powiada przysłowie. Od dawna zachwala się wczesne chodzenie spać i rozpoczynanie pracy wczesnym rankiem. Czuwanie do późnej nocy i sypianie do południa uchodziło dawniej za rzecz zdrożną i zasługującą na naganę. „Wstydź się, wielki śpiochu!” – łaje piastunka Szekspirowską Julię, gdy zastała ją w łóżku. Wczesne udawanie się na spoczynek zalecano niegdyś nie tylko ze względów moralnych, ale i zdrowotnych. Profesor Teodor Stóckmann, dyrektor liceum działający w Niemczech na początku naszego stulecia, wysunął tezę o tak zwanym naturalnym śnie. Uważał on, że sen przed północą jest dwa razy skuteczniejszy niżsen nad ranem, ponadto, że można z łatwością skrócić sen dobowy do 4 – 5 godzin, jeśli kładzie się do łóżka już o siódmej wieczorem. Stóckman i jego zwolennicy przytaczali mnogie przykłady dla podbudowania swego twierdzenia. Jednak wyniki badań naukowych nie dostarczyły, jak dotąd, żadnych dowodów potwierdzających, że sen przed północą jest szczególnie zdrowy, choć mniemanie takie jest bardzo popularne. Nie jest to jednak bez znaczenia, o jakiej porze dnia lub nocy kładziemy się spać. Do zagadnienia tego wrócimy jeszcze w rozdziale o rytmach biologicznych.

Read More

Bezdechy podczas snu mogą mieć dwojakie następstwa

Chrapanie może być objawem chorób górnych dróg oddechowych, przeziębienia, schorzeń alergicznych, zapalenia zatok przynosowych, u dzieci – przerostu migdałków. W ostatnich latach wykryto, że głośne chrapanie jest jednym z objawów poważnego schorzenia, tak zwanych bezdechów podczas snu.

Read More

Pionierskie badania profesora Pierona

Jeśli stan czuwania trwa dostatecznie długo, coraz bardziej narasta senność, aż w końcu jest ona nie do pokonania. Najprawdopodobniej jest to spowodowane gromadzeniem się substancji, która ma wszelkie cechy trucizny”. Cytat ten pochodzi z książki pod tytułem Le probleme physiologique du sommeil, opublikowanej w 1913 roku przez paryskiego fizjologa Henri Piérona. Piéron uważał, że podczas czuwania gromadzi się w organizmie hipnotoksyna, ,jad snu” powodujący senność. We śnie jad ten rozkłada się i wydala. Aby udowodnić powyższe twierdzenie, Piéron wykonywał doświadczenia na psach, którym nie pozwalał zasnąć, a mianowicie prowadzał je nocami po ulicach Paryża. Potem pobierał płyn mózgowo-rdzeniowy z mózgu niewyspanych psów i wstrzykiwał go psom wyspanym. Zgodnie z założeniem zwierzęta te, choć wypoczęte, zapadały w sen.

Read More

Jurgen AschofT i Riitger Wever

Jurgen AschofT, dyrektor Instytutu Maxa Plancka w Erling-Andechs, specjalista w dziedzinie fizjologii behawioralnej, i jego współpracownik, fizyk Riitger Wever, zajęli się tym zagadnieniem wprawdzie z mniejszą fantazją, ale za to bardziej skutecznie. Rozbudowali oni znajdujący się w pobliżu Monachium opuszczony bunkier i przeznaczyli go na badania. Znalazły się tam osobne pomieszczenia dla dwu ochotników. Każdy z nich miał własny pokój, łazienkę, toaletę i kuchnię, i mógł wygodnie mieszkać w bunkrze całymi tygodniami. Do żadnego z pomieszczeń nie docierało światło ani odgłosy z zewnątrz, były one jednak zaopatrzone w śluzę, przez którą można się porozumieć ze światem. Badani nie mieli, rzecz jasna, zegarków, radia, ani żadnych innych urządzeń, dzięki którym mogliby się dowiedzieć, jaki jest dzień i która godzina. Podczas doświadczeń dokonywano pomiarów fizjoio- gjcznych. Aktywność ruchową rejestrowały czujniki umieszczone w podłodze, ciepłotę ciała – zgłębnik wprowadzony do odbytnicy. Badani rozwiązywali testy psychologiczne, przeprowadzano też biochemiczne analizy moczu. W wydanej niedawno temu książce The Circadian System of Man Wever podsumował wyniki doświadczeń przeprowadzonych na ponad 200 osobach.

Read More

Sen jako zjawisko zaprogramowane

Im bardziej w rozważaniach naszych cofamy się w filogenezie, tym trudniej jest określić stadia snu. Spowodowane jest to po części tym, że im „niższe” jest zwierzę, tym bardziej jego mózg różni się od mózgu ssaków, a rejestrowane zeń biopotencjały tym mniej są podobne. Jakkolwiek zachowania przypominające sen obserwuje się u bardzo prymitywnych organizmów, to jednak nasuwa się wątpliwość, czy stan i n ten jest snem we właściwym tego słowa znaczeniu. Aby wyjaśnić tę sprawę, nie można się ograniczać do badań opisowych, trzeba się zająć dynamiką snu. Cenną metodą jest tu wymuszona bezsenność.

Read More